Komentarze: 2
Już nie katuję sie schyłkiem lata.... ba... nawet ją lubię....
pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 01 |
02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
Już nie katuję sie schyłkiem lata.... ba... nawet ją lubię....
Jestem krzakiem zasadzonym na stepie....
Jer. 17, 6-8
Dziś znowu tego chciałam... chciałam przedłużyć wczorajszy dzień... to bylo silniejsze ode mnie... walczyłam ... długo to trwało... ale wygrałam... tak mi się przynajmniej zdaje....czułabym sie podlej... małe sukcesy.... które i tak nie maja na nic wpływu.... bo... ja dalej jestem małą zagubioną dziewczynką.... która tonie .... zanurza się coraz głębiej.... próbując się ratować ostatkami ziemskiej radości....